Dziewięć tysięcy osób w białych koszulkach przebiegło w niedzielę w Warszawie 10-kilometrową trasę, a trzy tysiące ubranych na czerwono przemaszerowało połowę krótszy dystans. Najszybsi w "Biegnij Warszawo" byli w tym roku Yared Shegumo i Iwona Lewandowska.

Powracający do biegania po kilkuletniej przerwie posiadający polskie obywatelstwo, a pochodzący z Etiopii Shegumo na pokonanie 10 km potrzebował 29.37. Sześć sekund później metę przekroczył mistrz Polski w biegach przełajowych i w półmaratonie z 2009 roku Mariusz Giżyński (WKS Grunwald Poznań). Trzeci był Emil Dobrowolski (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) - 31.12.

Najlepszą z kobiet okazała się triumfatorka ubiegłorocznej edycji Iwona Lewandowska (LKS Vectra DGS Włocławek) - 34.36. Na drugim miejscu, z wynikiem 36.26, uplasowała się Anna Giżyńska (niestowarzyszona, Warszawa), a na trzecim srebrna medalistka tegorocznych mistrzostw Polski w biegach przełajowych Matylda Szlęzak (KS AZS AWF Kraków) - 36.45.

Lewandowska, tegoroczna mistrzyni kraju na 10 000 m, na mecie powiedziała, że nieco zmieniona trasa nie była łatwa, a bieg utrudniał dość silny wiatr. Podkreśliła, że masowość "Biegnij Warszawo" jest wielkim atutem imprezy. "Bardzo miło widzieć taką rzeszę ludzi, którym bieganie sprawia ogromną radość" - przyznała.

Reklama

Giżyński, który startował we wszystkich edycjach imprezy, potraktował niedzielny bieg jako trening. Jak podkreślił, w tego typu zawodach najważniejsze jest, że motywują ludzi do systematycznego biegania. "Ludzie trenują regularnie, by za rok się sprawdzić i poprawić swój wynik" - powiedział wicemistrz Polski w maratonie.

Irena Szewińska - gość specjalny imprezy - podkreśliła w rozmowie z PAP, że "Biegnij Warszawo" to nie tylko rywalizacja, ale także fantastyczna zabawa i piękna promocja sportu. "Cieszę się, że Warszawa biega" - powiedziała.

Reklama

Uczestnicy imprezy "Biegnij Warszawo" - największego masowego biegu w Polsce - wykazali się dużą pomysłowością

Zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich w sprincie i skoku w dal zachęcała do biegania. "Naprawdę warto biegać - i wyczynowo, ale również dla siebie. Ja zakończyłam swoją wieloletnią karierę sportową, ale dla przyjemności, dla lepszego samopoczucia, dla zdrowia chodzę pobiegać do lasu. Dzięki temu dużo lepiej się czuję" - przyznała.

Jak dodała, bieganie to najprostsza forma uprawiania sportu. "Wystarczy mieć dobre obuwie i można biegać - w lesie, w parku, na ulicy. Można mieć partnera do treningu, ale niekoniecznie" - zaznaczyła.

W niedzielę w Warszawie można było nie tylko biegać, ale także maszerować przez pięć kilometrów. Idącą w rytm muzyki grupę ubraną na czerwono prowadził - z dachu specjalnego samochodu - czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie Robert Korzeniowski. W tym gronie był m.in. Jacek Wszoła.

"Lubię biegać, ale unikam twardych nawierzchni, a szybki marsz wywołuje taki sam efekt zmęczenia jak wolny bieg, więc wolę szybko maszerować niż wolno biegać" - powiedział PAP mistrz olimpijski w skoku wzwyż z Moskwy (1980).

Uczestnicy imprezy "Biegnij Warszawo" - największego masowego biegu w Polsce - wykazali się dużą pomysłowością. Na trasie można było zobaczyć osoby w kolorowych perukach, przebranych za zwierzęta, a nawet... tatę biegnącego z kilkuletnim dzieckiem w wózku.

Biegacze otrzymali na mecie pamiątkowe medale, a maszerujący - dyplomy. Limit czasu na pokonanie 10 km wynosił dwie godziny. Trasa prowadziła m.in. ul. Czerniakowską, Chełmską, Belwederską, Al. Ujazdowskimi, Wiejską i Myśliwiecką. Metę zlokalizowano na Łazienkowskiej, obok Torwaru.