Komentarze po wypowiedzi Sikorskiego: Na Białorusi Okrągły Stół na wzór Polski na razie niemożliwy

8 sierpnia 2011

Dialog na wzór polskiego Okrągłego Stołu jest teraz na Białorusi niemożliwy - pisze w poniedziałek niezależny tygodnik "Biełgazieta", komentując niedawny apel szefa MSZ Polski Radosława Sikorskiego do prezydenta Alaksandra Łukaszenki o oddanie władzy pokojowo.

Jednocześnie, zdaniem tygodnika, oczywiste są oznaki tego, że Zachód zaczyna uważać za główną kwestię w rozmowach z Białorusią "sprawę procedury i terminu odejścia Łukaszenki".

"Sikorski pomylił Łukaszenkę z Jaruzelskim" - ocenia tygodnik w podtytule artykułu. Wyjaśnia, że w Polsce w 1989 roku "Jaruzelski zgodził się na rozmowy (...) pod presją dobrze zorganizowanej, popularnej opozycji". Na Białorusi zaś - jak napisano - "nie ma po prostu lidera podobnego do Lecha Wałęsy, który miałby doświadczenie ośmioletniego, ulicznego i nie tylko, oporu wobec systemu".

Tygodnik zauważa jednocześnie, że "Polska sprawuje obecnie sześciomiesięczne przewodnictwo w UE, tak więc każde słowo Sikorskiego niesie w sobie echo siły instytucjonalnej Unii".

Zdaniem "Biełgaziety" władze Mińska starają się obecnie "zmienić program rozmów z UE" i "uczynić ich przedmiotem więźniów politycznych", jednak na razie "te próby do niczego nie prowadzą".

W niedawnym wywiadzie dla "Financial Times", który "Biełgazieta" nazywa sensacyjnym, Sikorski wezwał Łukaszenkę do pokojowego przekazania władzy i wzięcia przykładu z gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który ustąpił po zawarciu układu z opozycją w sprawie demokratycznych wyborów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.