Co trzeci z nominowanych właśnie szefów przedstawicielstw Unii Europejskiej pochodzi znad Sekwany. Tymczasem najbardziej niedoreprezentowaną grupą pozostają dyplomaci z nowych państw członkowskich, w tym z Polski.
Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton ogłosiła nazwiska 23 nowych ambasadorów UE. Wbrew deklarowanym zasadom równowagi geograficznej 1/3 z nich to Francuzi. Polaków na liście brak.
Lista jest też kolejnym dowodem na nieprawdziwość tezy, jakoby UE nie wysyłała na placówki dyplomatów z krajów, które mają szczególne interesy w państwie przyjmującym lub z nim graniczą. Spośród siedmiorga powołanych Francuzów dwóch pojedzie do dawnych francuskich kolonii – Burkina Faso i Kambodży. Jedyny powołany Hiszpan trafi zaś do Nikaragui, która do XIX w. stanowiła posiadłość Madrytu i wciąż jest postrzegana jako część nieformalnej strefy wpływów. Również najważniejsze obsadzone 3 sierpnia placówki trafiły do przedstawicieli tzw. starej Europy. W ONZ Unię będzie reprezentował Austriak, w Indiach – Portugalczyk, zaś do Szwajcarii pojedzie Brytyjczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.