W tym roku ponad 30 proc. Polaków wyjedzie na wakacje – dane Pentor Research International Bez odpowiedniego zabezpieczenia pozostawionych zostanie ponad 3 milion mieszkań i domów.

Złodziej nie ma wakacji

Liczba włamań z kradzieżą wzrasta z roku na rok. Tylko w 2010 roku zanotowano ponad 140 tys. włamań. Dla porównania w 2009 roku – ponad 135 tys. - podają statystyki Komendy Głównej Policji. Tymczasem nasze mieszkania i domy wcale nie stają się lepiej zabezpieczone. Tylko 12 proc. Polaków zapytanych o to, czy w ciągu ostatnich 5 lat zainwestowało w nowy zamek lub system alarmowy odpowiada twierdząco. 76 proc. nie widzi takiej potrzeby. Na pytanie o wakacyjne zabezpieczenie mieszkania, aż 62 proc. powierza je swoim sąsiadom, ufając, że będą doglądać. Tylko 1 proc. zabezpieczy mieszkanie specjalnymi roletami, 4 proc. pozostawi je w rękach alarmu – dane „EZT” S.A.

- Polacy nie tylko nie inwestują w bezpieczeństwo mieszkań, ale także całych osiedli. Dziś tylko około 5 proc. osiedli w Polsce jest monitorowana przez profesjonalne systemy. Dotyczy to głównie nowych osiedli, które często są nie tylko monitorowane, ale i zamykane. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na osiedlach z wielkiej płyty i starych kamienicach. Tam nie tylko nie ma ochrony, często w opłakanym stanie są zwykłe zamki do drzwi czy domofony. Tymczasem w okresie wakacji powinniśmy być szczególnie rozważni. Nie tylko my wyjeżdżamy na wakacje, ale także nasz ulubiony system alarmowy, czyi sąsiad – mówi Tomasz Komora, specjalista ds. ochrony Zakładów Usługowych „EZT” S.A.

Tymczasem zbliżające się wakacje i puste mieszkania kuszą złodzieja. 63 proc. Polaków boi się o swoje mieszkanie w okresie wakacji. 32 proc. obawia się włamania i kradzieży. – Coraz popularniejsze staje się ubezpieczanie mieszkań. Jednak na nic nam polisa, jeśli nie wymienimy zamków i nie zamontujemy bezpiecznych drzwi wejściowych czy balkonowych. Żaden ubezpieczyciel nie wypłaci nam odszkodowania, jeśli sami wcześniej nie zadbaliśmy o to, aby nasze mieszkanie było zabezpieczone – mówi Komora. I dodaje: - Warto, więc wykorzystać okres wakacji, żeby zamontować nowy zamek spełniający wszystkie wymagania ubezpieczyciela, nowe drzwi – dodaje.

Spółdzielnie sięgają po ochronę

Skoro sami nie potrafimy zadbać o bezpieczeństwo, to może należy szukać pomocy w spółdzielni? Te coraz częściej zatrudniają profesjonalne firmy ochroniarskie, które nie tylko monitorują osiedle, ale także patrolują je przez całą dobę. Tak też zrobiła Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa zarządzająca osiedlem „Gwiazdy”. Osiedle o powierzchni ponad 46 tys. m kw. należące do spółdzielni to 1076 tys. mieszkań i 2,4 tys. mieszkańców.

– Osiedle jest monitorowane przez 24 godziny. Porządek w blokach pilnowany jest zarówno w wewnątrz budynków, jak również poza nimi. Ochroniarze patrolują klatki schodowe, windy, zwłaszcza w nocy). Dzięki takim działaniom na os. Gwiazdy nie ma chuliganów ani bezdomnych, jeżeli pojawiają się interweniuje ochrona i policja – mówi Krzysztof Kamizela z Zakładów Usługowych „EZT” S.A., które ochraniają osiedle. - Ochrona całego osiedla, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, kiedy pozostawiamy mieszkanie na pewno spełnia swoją rolę, w dużej mierze psychologiczną. Potencjalny włamywacz wie, że na takim osiedlu może być natychmiast złapany, a jego czyn zarejestrowany. Będzie więc omijał takie miejsca - dodaje Kamizela.

Pomysł ochrony osiedli podoba się Polakom. 75 proc. nie miałoby nic przeciwko temu, żeby o ich bezpieczeństwo dbała profesjonalna firma.