Szef libijskiej firmy naftowej realizuje tajną misję dla Kadafiego?

24 maja 2011

Wbrew doniesieniom szef libijskiej państwowej firmy naftowej NOC Szukru Ganem nie zniknął, lecz realizuje tajną misję dla Muammara Kadafiego, mającą na celu utrzymanie relacji z firmami naftowymi - poinformowały źródła związane z zachodnimi koncernami naftowymi.

Źródło w libijskiej opozycji oraz źródło w dużej międzynarodowej firmie naftowej poinformowały, że Ganem, jeden z najwyższych rangą urzędników w rządzie Kadafiego, zaprosił przedstawicieli koncernów naftowych, by spotkali się z nim w zeszłym tygodniu, żeby omówić kwestie związane z kontraktami naftowymi.

Przedstawiciel zachodniej firmy naftowej powiedział anonimowo agencji Reutera, że otrzymał od strony libijskiej kilka zaproszeń, lecz "nie zostały one przyjęte".

Trzecie źródło w innej zachodniej firmie naftowej poinformowało, że doniesienia, jakoby Ganem zniknął i "nie pracował już dla rządu Kadafiego, są nieprawdziwe".

Koncerny naftowe nie są w stanie prowadzić działalności na terenie Libii w związku z powstaniem przeciwko reżimowi Muammara Kadafiego i nalotami NATO na siły rządowe. Firmy nie wywiązują się zatem ze swoich zobowiązań.

Ganem chciał zapewnić koncerny, że kontrakty nie zostaną z tego powodu unieważnione, lecz w przyszłości będą zrealizowane - poinformowało źródło w libijskiej opozycji.

Libijski rząd poinformował w zeszły czwartek, że Ganem nie uciekł z kraju, lecz wyjechał z oficjalną wizytą do Tunezji i kilku krajów europejskich, by "kontynuować swą pracę".

Tymczasem szef tunezyjskiej dyplomacji Muled Kefi powiedział w poniedziałek, że jego zdaniem Ganem już nie pracuje dla rządu i że zatrzymał się w hotelu na wyspie Dżarba u wschodnich wybrzeży Tunezji.

Wśród dużych inwestorów w Libii są takie koncerny jak Royal Dutch Shell, francuski Total, brytyjski BP, norweski Statoil i austriacki OMV.

Źródła w tych koncernach poinformowały, że ich przedstawiciele nie spotykali się ostatnio z Ganemem.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.