Euro 2012: lotniska w miastach-gospodarzach za małe, kibiców czeka przymusowe zwiedzanie Polski

Szacowany wzrost przepustowości lotnisk po zakończeniu modernizacji
Szacowany wzrost przepustowości lotnisk po zakończeniu modernizacjiDGP
17 grudnia 2010

Lotniska w miastach, gdzie będą rozgrywane mecze Euro 2012, nie są w stanie przyjąć wszystkich samolotów z kibicami. Dlatego ci, którzy wybiorą się do Wrocławia, wylądują w Katowicach.

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej przyciągną do Polski 900 tys. kibiców z zagranicy. To dużo za dużo jak na lotniska w czterech polskich miastach – Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu, gdzie mają rozgrywać się mecze. Zarówno spółka PL.2012, jak i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przyznają, że nawet po modernizacji porty lotnicze nie będą w stanie przyjąć tak dużej liczby turystów. Dlatego stworzyły listę mniejszych portów, które miałyby odciążyć te duże.

I tak część kibiców wybierających się na mecze w Warszawie wyląduje w Łodzi. Kto zechce obejrzeć spotkanie drużyn w Gdańsku, będzie musiał dojechać na nie z portu w Bydgoszczy. Z kolei lotniskami pomocniczymi dla Wrocławia i Poznania będą odległe o kilkaset kilometrów Katowice i Zielona Góra. A to jeszcze nie koniec.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.