Komentarz redakcji: Smolenizacja polityki

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
20 lipca 2010

Znowu ze skrzynki odczytano kilka słów. Przed Pałacem Prezydenckim baba pogroziła babie. Opodal telewizja nakręciła kogoś, co puszczał antysemickie wiąchy. Poseł PiS doniósł na Palikota, a PO pyta o rozdzielność państwa od krzyża – od tego jednego krzyża. Polska debata publiczna zawsze była uboga, ale nigdy aż tak monotematyczna i tak ślepa.

Smolenizacja polityki jakby uwolniła nas od myślenia. I to nie tylko polityków. Też nas, dziennikarzy. Czy faktycznie nic w Polsce się nie wydarzyło poza tym, że 100 dni minęło od katastrofy prezydenckiego samolotu? W ciągu tych stu dni oprócz wypominania sobie win, których nikt nie udowodnił, mieliśmy poznać założenia do pakietów reform minister Kopacz. Miały być jawne po wyborach. No, miały być, ale w ministerstwie Smoleńsk i urlopy. Za tydzień upływa termin zgłoszenia projektu ustawy o emeryturach mundurowych. Czy ktoś słyszał? Podobno projekt zabrał Boni i go trzyma. Po co? Wiadomo – Smoleńsk. A KRUS, co miał być poddany korekcie? W Ministerstwie Rolnictwa mówią, że wszystko wie minister, a minister wie, że ktoś nad tym pracuje. Ale nad czym i jak długo jeszcze? Pakiet dla przedsiębiorczości. Miał być, ale zaginął w konsultacjach. Kraj jak zahipnotyzowany. Teraz czekamy na wrzesień, na raport prokuratury, potem będą wybory. Po wyborach Kaczyński złoży białą księgę. Po księdze trzeba będzie zająć się pomnikiem w miejsce krzyża, co go Komorowski chce zdjąć. A potem minie kolejnych 100 dni katastrofy, która pochłonie jeszcze więcej ofiar naszego codziennego życia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.