Żądał seksu za umorzenie, w końcu usłyszał zarzuty

29 czerwca 2010

Śledczy podejrzewają, że prokuratorska seksafera może mieć szerszy zakres i nie dotyczy tylko jednego oskarżyciela – dowiedział się „DGP”.

Konrad P., który żądał seksu od podejrzanej w zamian za umorzenie śledztwa, wkrótce usłyszy zarzuty. Wczoraj uchylono mu immunitet.

W ubiegłym tygodniu ujawniliśmy szczegóły kuriozalnej i wstydliwej dla prokuratury sprawy. 12 maja na gorącym uczynku zatrzymano Konrada P. z prokuratury rejonowej na warszawskiej Ochocie. Żądał seksu od kobiety podejrzanej o sklepową kradzież. Udała, że przystaje na jego warunki, a w rzeczywistości poinformowała o tym jego przełożonych. Policjanci z wydziału antykorupcyjnego zainstalowali kamery w gabinecie prokuratora. Został zatrzymany w momencie, gdy zdejmował bieliznę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.