Podejrzana poskarżyła się zwierzchnikom prokuratora, więc policja zorganizowała operację kontrolowanego wręczenia korzyści osobistej. Mężczyznę zatrzymano na gorącym uczynku, w samych slipach.
Akcja, która skompromitowała warszawskiego prokuratora, utrzymywana jest w tajemnicy. „DGP” udało się ustalić kilka faktów.
Historia rozpoczęła się w pierwszych dniach maja, gdy patrol policji przywiózł do gmachu prokuratury rejonowej na Ochocie młodą kobietę podejrzaną o kradzież w sklepie. – Sprawa, jakich są tysiące w prokuraturach na terenie, gdzie działają duże centra handlowe. Tylko od prowadzącego śledztwo zależy, czy ktoś zostanie objęty aktem oskarżenia, czy nie – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.