Właściciel Legii sypie groszem w obawie o pustą kasę

1 czerwca 2010

Nowe myślenie w Legii Warszawa. Po okresie oszczędności ITI zdecydowało się na kupno nowych piłkarzy za rekordowe pieniądze. Po latach wojny z kibicami zaczęto z nimi rozmawiać. A wszystko to po to, żeby nowy stadion przy Łazienkowskiej nie świecił pustkami, tylko zarabiał na swoje utrzymanie.

W medialnym koncernie w końcu zauważono, że dotychczasowa polityka wobec Legii może doprowadzić do katastrofy. W rundzie wiosennej piłkarze grali żenująco. Warszawski klub zajął dopiero czwarte miejsce w lidze i w przyszłym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. Teraz dla ITI najważniejsza sprawa to zapełnienie stadionu, który władze miejskie zbudowały za – po odliczeniu podatku VAT – 374 mln zł.

Zakłada się, że roczne utrzymanie stadionu kosztować będzie 8 mln zł, dodatkowo 4 mln zł Legia odprowadzać będzie jako czynsz. 32-tysięczny obiekt może na siebie zarabiać, jest tylko jeden warunek – musi być pełen. A będzie to możliwe tylko wówczas, gdy drużyna będzie prezentować odpowiedni poziom sportowy, a kibice zakończą protest przeciwko właścicielowi klubu.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.