"Wynik wyborów prezydenckich na Ukrainie rozstrzygnie sąd"

6 lutego 2010

Ostateczną decyzję w sprawie wyniku wyborów prezydenckich na Ukrainie podejmie sąd - oświadczył dziś członek Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) w Kijowie, Andrij Mahera.

W niedzielnej, drugiej turze wyborów Ukraińcy będą głosować na dwóch kandydatów: lidera prorosyjskiej Partii Regionów Wiktora Janukowycza oraz premier Julię Tymoszenko z bloku politycznego jej własnego imienia.

"Już mamy na Ukrainie taką tradycję, że bez względu na to, czy wybory odbędą się z naruszeniami, czy bez, pozew sądowy pojawi się na pewno. Jestem w 99 procentach przekonany, że pozew będzie, a kropkę w wyborach postawi sąd" - powiedział.

Mahera wskazał, że kandydat, który zwróci się do sądu będzie domagał się uznania wyborów za nieważne.

Podobne przypuszczenie wyrażali wcześniej ukraińscy komentatorzy.

"Po drugiej turze dojdzie do konfliktu między kandydatami"

"Po drugiej turze dojdzie do konfliktu między kandydatami, który będzie widoczny w sądach, na ulicach, w parlamencie oraz w przestrzeni medialnej. Kryzys z pewnością nastąpi, jednak nie będzie tak ostry jak (podczas poprzednich wyborów prezydenckich) w 2004 roku" - ocenił w rozmowie z PAP politolog Wołodymyr Fesenko.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie, 17 stycznia, wymaganego 50-procentowego poparcia nie uzyskał żaden z 18 startujących kandydatów.

Najwięcej głosów otrzymali Janukowycz (35,32 proc.) i Tymoszenko (25,05 proc).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.