Najpierw "cudem eucharystycznym" w Sokółce na Podlasiu zainteresowała się kuria. Teraz prokuratura. Ale śledczy nie będą sprawdzać, czy pojawienie się szczątków ludzkiego serca w kielichu liturgicznym to zjawisko nadprzyrodzone. Śledczy chcą ustalić, czy sprofanowano zwłoki.
Prokuratura przyjrzy się okolicznościom "cudu eucharystycznego" w Sokółce na Podlasiu. Kilka miesięcy temu w Kościele pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego w naczyniu liturgicznym z hostią miała się pojawić krew i fragmenty ludzkiego mięśnia sercowego. Doniesienie do prokuratury złożyło Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów.
"Fragmenty ludzkiego mięśnia sercowego z rzadka wydostają się z organizmu człowieka za jego życia, pytamy czy Prokuratura wszczęła dochodzenie mające ustalić pochodzenie tych szczątków?" - pisze prezes stowarzyszenia Małgorzata Leśniak. Wczoraj do Prokuratury Rejonowej w Sokółce trafiło oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa."Trwa postępowanie sprawdzające. Mamy 30 dni na decyzję o wszczęciu śledztwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.