- Trudno sobie wyobrazić PiS bez Jarosława Kaczyńskiego, mówi Libicki i dodaje, że problem prezesa PiS "nie polega na jego intencjach, tylko na jego politycznych metodach".
Polityk podaje własny przykład
Pozbycie się go z list do europarlamentu było na rękę prezesowi PiS. Ale nie przewidział on, że Libicki i jego środowisko opuszczą partię. Na dwie godziny przed ogłoszeniem tej decyzji "zadzwoniły do mnie dwie osoby z PiS, w tym Przemysław Gosiewski. Zaproponowano mi ministerialne stanowisko w kancelarii prezydenta" - ujawnia Libicki.
Cały wywiad, a w nim m.in. dywagacje Libickiego na temat skutków ataków Janusza Palikota na prezydenta, w "Dzienniku".