Bojko Borisow, czyli nowy, lepszy Orbán

Bojko Borisow
Bojko BorisowShutterStock
28 września 2020

Unia Europejska ceni lojalność bułgarskiego premiera. Milczy, chociaż krajem trzeci miesiąc wstrząsają demonstracje. Jaki jest sekret Bojka Borisowa? Członkostwo jego ugrupowania w Europejskiej Partii Ludowej.

Węgierskiemu premierowi wyrasta potężny konkurent w ogrywaniu Europy. Szef bułgarskiego rządu Bojko Borisow udowadnia, że można stworzyć, nazywany skorumpowanym system rządów nie wbrew europejskim politykom, lecz ciesząc się ich uznaniem. W odróżnieniu od Viktora Orbána Borisow nie tylko unika atakowania Brukseli, ale dobre relacje z europejskimi przywódcami wykorzystuje do legitymizowania swojej władzy.

– Bułgaria to z wielu względów zupełnie inny przypadek niż Polska i Węgry. Przede wszystkim Borisow przedstawia siebie jako polityka proeuropejskiego i przyjaciela wielu kluczowych liderów w Europie – podkreśla dr Radosweta Wasilewa, bułgarska prawniczka zajmująca się praworządnością. Do grona europejskich dobrych znajomych Borisow zalicza niemiecką kanclerz Angelę Merkel, szefa chadeków w europarlamencie Manfreda Webera i Josepha Daula, który kierował Europejską Partią Ludową (EPP), zanim tę funkcję objął w listopadzie 2019 r. Donald Tusk. Bułgarski premier lubi też podkreślać, że jest z europejskimi liderami na „ty”.

Borisow przez lata wykorzystywał swoją europejskość do przyciągania elektoratu w kraju. Skandale korupcyjne powoli jednak zmieniały nastawienie Bułgarów. Przełomem była seria zdjęć opublikowanych w czerwcu, które mają przedstawiać sypialnię premiera. Fotografie uznane przez Borisowa za fotomontaż przywołują skojarzenia z siedzibą mafijnego bossa – z pistoletem i plikiem pieniędzy przy łóżku. Następnie sytuację zaognił spór o publiczną plażę, którą biznesmen i były polityk Achmed Dogan zarezerwował sobie na prywatny użytek. Kiedy na początku lipca lider opozycyjnego ugrupowania Tak, Bułgario! Christo Iwanow wdarł się na plażę, by zatknąć w piasku bułgarską flagę, został przepędzony przez ochroniarzy Dogana utrzymywanych z publicznych pieniędzy.

Demonstrujący od końca czerwca Bułgarzy domagają się wyjaśnienia afer korupcyjnych przez niezależną prokuraturę, ale w ich ocenie nie nastąpi to, dopóki funkcję prokuratora generalnego pełni Iwan Geszew, oskarżany o bliskie relacje z bułgarskimi oligarchami. Milczenie europejskich przywódców gra na korzyść Borisowa, bo może on pokazywać swoim przeciwnikom w kraju, że jest akceptowany w Europie i że wobec jego rządów Unia Europejska nie ma żadnych zastrzeżeń.

– To jest jego sposób na walkę z opozycją. Mówi im: „Myślicie, że jestem skorumpowany, ale popierają mnie Angela, Ursula i Manfred” – podkreśla Wasilewa. Borisow pokazuje swoje zdjęcia z europejskimi liderami i przypomina ich deklaracje wsparcia. Jedną z nich złożył Manfred Weber na początku lipca, a więc już w trakcie protestów na bułgarskich ulicach. Lider EPP w Parlamencie Europejskim wyraził wsparcie dla Borisowa w przeciwdziałaniu ekonomicznym skutkom pandemii, walce z korupcją oraz w staraniach o przyjęcie euro.

Borisow miał czas na nawiązanie osobistych stosunków z europejskimi liderami, bo funkcję premiera sprawuje od 2009 r. Nie chodzi jednak wyłącznie o to, komu bułgarski premier mówi na „ty”. Jego partia Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii należy do EPP, która od 40 lat jest najpotężniejszą frakcją polityczną w Parlamencie Europejskim. Jej siłą jest to, że gromadzi w swoich szeregach ugrupowania centrowe o szerokiej proweniencji, w zamian oferując coś na kształt immunitetu. – Dopóki Borisow jest lojalny wobec EPP, może sobie pozwolić na luksus lekceważenia europejskiego prawa i wartości – uważa bułgarska prawniczka.

Tymczasem w jej ocenie nacisk ze strony UE mógłby odegrać niebagatelną rolę. – Gdyby Komisja Europejska zajęła się praworządnością w Bułgarii, Borisow nie miałby się czym pochwalić. W tym sensie presja ze strony Unii może być skuteczniejsza w porównaniu z naciskami na Polskę i Węgry. Bułgaria jest największym beneficjentem europejskich funduszy w stosunku do wielkości PKB i pozostaje krajem z niewielkimi inwestycjami zagranicznymi. Innymi słowy, jest przestrzeń do dyscyplinowania rządu Borisowa lub jakiegokolwiek innego, który po nim nastąpi – podkreśla Wasilewa. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.