Opozycja ogląda rekonstrukcyjny serial i wątpi w wybory

Jarosław Kaczyński
Jarosław KaczyńskiPAP / Wojciech Olkunik
22 września 2020

Długo pracować nad ustawą o ochronie zwierząt w Senacie i w ten sposób pogrillować PiS – taki jest plan opozycji.

– Ciężko jest wyprowadzać hufce na pole bitwy, jak nie wiadomo, gdzie jest przeciwnik. Nie wiemy, jak głębokie jest pęknięcie w PiS, czy wiąże się to też z demontażem Porozumienia – mówi Marcin Kierwiński z PO. Jego zdaniem opozycja powinna na spokojnie analizować możliwe warianty rozwoju sytuacji i reagować w zależności od tego, co się wydarzy. – Wyrok na Ziobrę został wydany, pytanie, kiedy ma zostać zrealizowany. Szef Solidarnej Polski ma zostać poniżony, ale dalszy rozwój sytuacji zależy od tego, ilu jego posłów uda się podebrać PiS – dodaje inny polityk KO. Jeśli koalicja się nie rozpadnie, a PiS na dobre nie rozejdzie się z oboma koalicjantami, to pole do działania dla partii opozycyjnych nie jest duże. – To od partii Jarosława Kaczyńskiego zależy rozwój sytuacji. Nie sądzę, byśmy mieli szanse na przejęcie inicjatywy – mówi jeden z polityków opozycji. Jednocześnie nie wychodzi ona z żadnymi inicjatywami, by nie odwracać uwagi od konfliktu w łonie rządzących. – To nie czas na inicjatywy polityczne, jak się tłuką między sobą, nie ma co między nich wchodzić – mówi polityk KO. Podobne zdanie ma PSL. – Primum non nocere – zauważa z przekąsem rzecznik ludowców Miłosz Motyka.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.