Szwecja wciąż się broni przed zamknięciem gospodarki. "To Europa eksperymentuje, nie my"

Sztokholm, Szwecja
Sztokholm, SzwecjaShutterStock
9 kwietnia 2020

Wskaźnik zgonów w Szwecji jest większy niż w innych państwach nordyckich.

Szwecja jako jedyny kraj europejski poza Białorusią nie wprowadziła poważniejszych ograniczeń w związku z pandemią koronawirusa. Wciąż działają centra handlowe, podstawówki i restauracje. Jednak pod presją części świata nauki rząd zaczyna rozważać zmianę polityki. W wywiadzie dla sobotniego wydania „Dagens Nyheter” premier Stefan Löfven mówił, że trzeba się spodziewać „liczby zgonów liczonej w tysiącach”.

Na razie władze stawiają na zdrowy rozsądek obywateli i skuteczność apeli o zwiększenie dystansu społecznego, czyli niekorzystanie z komunikacji miejskiej w godzinach szczytu, nieodwiedzanie starszych osób, pracę z domu i unikanie tłoku. Jedyne wprowadzone odgórnie obostrzenia dotyczyły zakazu zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób i odwiedzania pensjonariuszy w domach opieki. Uniwersytety zamknęły się na podstawie rekomendacji. Równolegle uelastyczniono warunki korzystania ze zwolnień lekarskich, ograniczając ich koszty po stronie pracodawcy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.