USA: Średniacy nie chcą opieki. Dlaczego Amerykanie są tak odporni na socjalizm?

Bernie Sanders
Bernie SandersPAP/EPA / JIM LO SCALZO
13 marca 2020

Nic tak dobitnie nie świadczy o amerykańskiej wyjątkowości, jak odporność na socjalizm – choćby tylko ten z nazwy. Przekonał się o tym Bernie Sanders, de facto tracąc szansę na nominację demokratów w listopadowych wyborach

Mentalnie byłem już przygotowany na Berniego – komunistę. Miałem wszystko dograne – oznajmił bezpardonowo prezydent Donald Trump, gdy okazało się, że jego rywalem w wyścigu o reelekcję prawdopodobnie zostanie centrysta Joe Biden, a nie dotychczasowy faworyt sondaży i lewej flanki demokratów Bernie Sanders. Niezrzeszony senator z Vermontu – określający się mianem „demokratycznego socjalisty” – w ostatnich dwóch tygodniach przegrał prawybory w kilkunastu stanach i szanse, że się jeszcze odbije, są nikłe. Partyjny establishment, sceptyczny wobec outsidera, który zapowiada rozległą redystrybucję dochodu, odetchnął z ulgą. Nie chodzi jedynie o to, że ambitne plany Sandersa w ciągu 10 lat kosztowałyby USA ok. 50 bln dol., co wiązałoby się z podwojeniem budżetu państwa. Wielu umiarkowanych demokratów obawiało się powtórki z 1972 r., kiedy urzędujący prezydent Richard Nixon rozgromił we wszystkich 50 stanach swojego demokratycznego kontrkandydata George’a McGoverna. Przegranemu wyrzucano później ostry skręt w lewo.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.