Jak mówił we wtorek, pod koniec 2013 r. kierowana przez niego organizacja rozpoczęła prace nad raportem dotyczącym wyłudzeniami VAT na sprzęcie elektronicznym.

Kanownik wyjaśnił, że udało się w nim "zmapować kierunki z jakich ten towar do Polski przychodzi i jak ów fikcyjny, lewy obrót się organizuje".

Sam dokument gotowy był w połowie marca 2014 r. i przekazany ministerstwu finansów. Reakcję resortu na wnioski z raportu Kanownik określił jako "dosyć wstrzemięźliwą". "Nie ukrywam, że z mojej perspektywy, biznesu (...) gdyby raport trafił na biurko prezesa (...) firmy, reakcja byłaby zdecydowanie ostrzejsza" - powiedział Kanownik.

Reklama

Ujawnił, że kierowana przez niego organizacja starała się o kolejne spotkania w resorcie finansów, by proponować "pewne rozwiązania".

Kanownik powiedział, że pierwsze spotkanie "w szerokim gronie" z przedstawicielami MF odbyło się w maju 2014 r., ale - w jego ocenie - konkluzja tego spotkania "nie była pocieszająca". (PAP)