Janowi Rokicie i Jackowi Saryuszowi-Wolskiemu nie można zarzucić braku wiedzy i doświadczenia. W ratuszu będę się opierał na ich wiedzy - powiedział w środę kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki.
Reklama

Jaki w środę w Radiu Zet zwrócił uwagę, że jego kandydaturę popierają m.in. byli politycy PO: Jan Rokita i Jacek Saryusz-Wolski. W ulotce wyborczej kandydata Zjednoczonej Prawicy znalazły się ich pozytywne wypowiedzi na jego temat.

"To Patryk Jaki wdraża europejskie standardy w życiu publicznym" - mówi, cytowany w ulotce Saryusz-Wolski. "Patryka Jakiego znam i obserwuję jakieś 15 lat. I nie potrafiłbym w jego pokoleniu wskazać nikogo innego, który tak potrafiłby łączyć głęboką, osobistą przyzwoitość z prawdziwym talentem do polityki" - w ten sposób kandydata Zjednoczonej Prawicy opisuje z kolei Rokita.

Jaki podkreślił, że Rokicie czy Saryuszowi-Wolskiemu nie można zarzucić, że nie mają wiedzy i doświadczenia. "Na nich będę się opierał w przyszłości w ratuszu, na ich wiedzy" - oświadczył.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy został też zapytany, czy możliwy jest scenariusz, aby kandydat SLD na prezydenta Warszawy Andrzej Rozenek był jego zastępcą w ratuszu. Jaki stwierdził, że byłoby to "bardzo trudne". Wskazał jednocześnie, że "bitwa toczy się o coś absolutnie wyjątkowego, aby na 100-lecie odzyskania niepodległości, stolica była wreszcie uczciwa. "Jestem gotowy do dyskusji o różnych wariantach" - zadeklarował Jaki.