Związki zawodowe dobre na kryzys

13 marca 2009

Dziesiątki tysięcy Polaków wstępują do związków zawodowych. Liczą, że w czasie kryzysu pozwoli im to ochronić miejsce pracy, pisze "Rzeczpospolita".

Do NSZZ Policjantów tylko w ciągu ostatniego miesiąca zapisało się około tysiąca młodych funkcjonariuszy. Według szefa tego związku Antoniego Dudy jest to efekt zapowiedzianej przez ministra Schetynę reformy emerytur, niekorzystnej dla służb mundurowych.

Jeszcze większy wzrost popularności odnotował Związek Nauczycielstwa Polskiego. W minionym roku zapisało się do niego prawie 9 tys. osób. Członków przybywa też w innych związkach. W samym tylko sektorze paliwowo-energetycznym - 3 tys. osób.

Według badań CBOS, w styczniu przynależność do związków zawodowych deklarował co szósty zatrudniony, czyli niespełna 2 mln pracowników. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy liczba zrzeszonych mogła wzrosnąć o 15 tys.

Gazeta ostrzega jednak, że liczenie na pełną ochronę miejsc pracy przez związki zawodowe, to iluzja. Każda organizacja związkowa gwarantuje zatrudnienie w zakładzie zaledwie kilku swoim działaczom. I to tylko do momentu bankructwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.