Reklama

Policjanci zajęli się sprawą oszustw po zawiadomieniach od dwóch mieszkańców Warszawy. Jak ustalili, Tomasz W. działał na jednym z portali aukcyjnych. Najczęściej wyszukiwał oferty sprzedaży laptopów i telefonów komórkowych ze Śródmieścia. Później kontaktował się ze sprzedającymi.

"Mechanizm działania był taki - mężczyzna wybierał sobie akcję, dzwonił do właściciela i mówił, że jest zainteresowany kupnem danego przedmiotu. Przekonywał, że sprawa jest bardzo pilna, a sprzęt jest mu potrzebny na już. Twierdził, że od razu wysyła pieniądze przelewem. Później umawiał się ze sprzedającymi, jako dowód wpłaty pokazywał podrobione potwierdzenie przelewu" - mówił w rozmowie z PAP asp. sztab. Robert Koniuszy ze śródmiejskiej policji.

22-latek odbierał sprzęt i kontakt z nim się urywał. Niedługo później okazywało się, że sprzedający zostali bez sprzętu i pieniędzy. Jak ustaliła PAP, w jednym przypadku właściciel aukcji otrzymał na podany rachunek bankowy wpłatę w wysokości 1 zł. Na podrobionym potwierdzeniu wpłaty wpisana została natomiast odpowiednio wyższa kwota.

Policjanci zatrzymali mężczyznę i postawili mu zarzuty oszustwa. "Podczas przesłuchania Tomasz W. przyznał się do obu czynów. W najbliższym czasie sprawa zostanie skierowana z aktem oskarżenia do sądu, który może go skazać nawet na 8 lat więzienia" - poinformowała policja.

Tomasz W. jest znany policji. Pod koniec października był zatrzymywany na Żoliborzu. Wtedy przedstawiono mu "zarzuty oszustwa i przywłaszczenia dokumentu należącego do innej osoby".

Zdaniem policji postepowanie ma charakter rozwojowy. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna mógł oszukać więcej osób i apelują do wszystkich, którzy mogli zostać poszkodowani by zgłaszali się na policję. (PAP)

autor: Marcin Chomiuk