„Spójrz na mnie. Przyjrzyj się. Nie jestem facetem, nie jestem kobietą” – śpiewa Mina Caputo w piosence „Identity”. To nie koniec rewelacji, jakie wyśpiewuje artystka.
Chociaż oficjalnie to debiutancka płyta Miny, jeszcze całkiem niedawno Caputo miała na imię Keith, nosiła brodę i śpiewając w hardcore’owej kapeli Life Of Agony, rozgrzewała półmilionową widownię na Przystanku Woodstock. Ale bez obaw, kuracja hormonalna nie zmieniła Caputo w panopticum a la Dana International. Tu nie chodzi o przebieranki: buty na obcasach, błyszczące sukienki i sztuczne rzęsy, ale o odkrycie w sobie prawdziwej kobiety (choć – z czego Mina jest szczególnie dumna – bez ingerencji chirurgicznego skalpela).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.