Zapad-2017: Rosyjskie czołgi testowały Łukaszenkę

Białoruscy żołnierze, Białoruś, zapad  2017
Białoruscy żołnierze, Białoruś, zapad 2017ShutterStock
28 września 2017

Podczas manewrów Rosjanie sprawdzili, jak szybko mogą przerzucić swoje oddziały na Białoruś. To hipotetyczny scenariusz zamachu stanu. Przeciek o rosyjskich czołgach, które zmierzają w kierunku Mińska, został puszczony podczas białoruskiej części manewrów Zapad-2017 po to, by sprawdzić reakcje Alaksandra Łukaszenki – przekonują rozmówcy DGP.

 Nasze źródła po stronie polskiej i białoruskiej twierdzą, że intencją władz rosyjskich było przetestowanie prezydenta w sytuacji zagrożenia. Manipulacja miała posłużyć przeanalizowaniu jego planów na wypadek rzeczywistej próby przewrotu inspirowanego z Kremla.

14 września rano rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu przerzutu na Białoruś pododdziałów 1. armii pancernej. W Mińsku informacja wywołała konsternację. Dopiero po czterech godzinach sprostował ją rzecznik białoruskiego resortu obrony płk Uładzimir Makarau. – Wszystkie rosyjskie pododdziały uczestniczące w ćwiczeniach Zapad-2017 znajdują się już na naszym terytorium. Przybycie innych nie jest planowane – zapewniał. Część opozycji uznała wieści za początek inwazji. Wysłano do leżącej pod rosyjską granicą Orszy ochotników, którzy mieli obserwować sytuację (dodatkowych czołgów nie odnaleziono). Większość społeczeństwa na informacje o czołgach jadących na Mińsk pozostała obojętna. „Nikt z naszych rozmówców (wśród zwykłych ludzi – red.) nie rozmyślał nad tym, czy rosyjskie wojska pozostaną na Białorusi ani czy w ogóle stanowią jakiekolwiek zagrożenie” – pisał na portalu Biełsatu reporter Ihar Iljasz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.