W sprawie polskiej armii nie ma różnicy zdań pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a szefem MON Antonim Macierewiczem - powiedział w środę europoseł PiS Ryszard Czarnecki, odnosząc się do słów prezydenta, że polska armia, to nie jest "niczyja armia prywatna".
Reklama

Prezydent Duda podczas wtorkowych uroczystości z okazji święta Wojska Polskiego, powiedział, że armia Rzeczypospolitej Polskiej "to nie jest niczyja armia prywatna". "To jest armia, którą musimy wspólnie kształtować, to jest armia, dla której dobra musimy wspólnie pracować" – mówił prezydent, dodając, że dzięki armii, Polska jest wolna, suwerenna i niepodległa.

W środę europoseł PiS pytany o te słowa prezydenta powiedział: "Jestem pewny, że w tej sprawie nie ma różnicy, między prezydentem a ministrem obrony narodowej. Według mojej wiedzy, a myślę, że mam ją dobrą, szef MON też uważa, że polska armia nie może być prywatną sprawą kogokolwiek".

Podkreślił, że w tej sprawie dostrzega "pełną zgodę między prezydentem Dudą a ministrem Macierewiczem".

"Pan prezydent jest człowiekiem, który ma prawo formułować takie poglądy, jakie formułuje, one są ogólnie słuszne. Myślę, że każdy z nas uważa, że polska armia nie powinna być prywatną sprawą, tak samo jak każdy z nas uważa, że po poniedziałku jest wtorek, a po wiośnie jest lato" - mówił polityk PiS.

Dopytywany dlaczego prezydent wygłasza takie "oczywistości", Czarnecki powiedział: "Sądzę, że powtarzanie pewnych prawd oczywistych jest przywilejem nie tylko np. kościoła, ale także różnych polityków. Prezydent mówi, że armia nie powinna być sprawą prywatną (...), ale to oczywiście każdy z nas wie. Ale dobrze, że to powtarza żeby tego nie zapomnieć".