Od niedzieli RegioJet uruchamia dwie pary połączeń na trasie Warszawa – Poznań. Składy wyruszają z Dworca Centralnego o godz. 6.28 i 14.28 a wracają o godz. 10.11 i 18.11. Przejazd do stolicy Wielkopolski trwa 2 godz. 16 – 2 godz. 17 minut, czyli tyle co pociągiem pendolino PKP Intercity. W drugą stronę podróż trwa 2 godz. 26 min. – 2 godz. 35 min. Cena za podróż w najtańszej klasie low-cost kosztuje 27 zł. Oprócz tego są jeszcze trzy klasy – standard, relax i business. Za podróżą tą ostatnią zapłacimy ok. 80 zł. W tych trzech klasach otrzymamy darmową kawę. Od 1 marca RegioJet uruchomi między Warszawą i Poznaniem cztery kolejne pary połączeń.
Kiedy nowe połączenia do Krakowa?
19 stycznia czeskiej spółce udało się zaś uruchomić dodatkowe kursy z Warszawy do Krakowa i Trójmiasta. Do stolicy Małopolski kursują cztery pary połączeń a do Gdyni trzy. Dodatkowo od 14 czerwca między Krakowem i Warszawą będą jeździły jeszcze dwie pary. RegioJet próbuje tym samym zatrzeć kiepskie wrażenie z końcówki ubiegłego roku. Przypomnijmy, że w grudniu, na trzy dni przed uruchomieniem połączeń, przewoźnik odwołał większość kursów z Warszawy do Krakowa i Trójmiasta. Wcześniej firma odwołała połączenia do Poznania. Powodem kłopotów był przede wszystkim brak skompletowanej kadry. Spółce nie udało się głównie zatrudnić odpowiedniej liczby maszynistów i kierowników pociągu. Mimo oferowania wyższej płacy do przejścia do czeskiej spółki nie byli skorzy pracownicy PKP Intercity czy PKP Cargo.
Daniel Fuksa, dyrektor przewozów w Polsce w spółce RegioJet zapewnia, że firma rozkręciła na dobre nabory. Teraz zatrudnia już w Polsce 150 pracowników. Do końca roku ma być ich 300. Nabory i szkolenia prowadzone są w czterech głównych miastach do których dociera teraz RegioJet – w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Poznaniu.
RegioJet będzie sprzedawać bilety w kasach. Od kiedy?
Na razie RegioJet sprzedaje bilety w internecie, ale pracuje nad otwarciem stacjonarnych kas. – Do wakacji pierwszy salon obsługi podróżnych, gdzie będzie można m.in. kupić bilety – uruchomimy w podziemiach Dworca Centralnego – zapowiada Daniel Fuksa.
Firmie wciąż nie udało się jednak przejąć terenu w Warszawie, gdzie zamierza uruchomić bazę serwisową. Czeska spółka wygrała wprawdzie ogłoszony przez PKP Cargo przetarg na działkę na terenie kolejowym na warszawskiej Pradze, ale ostatecznie sprzedający nie chciał się zgodzić się na transakcję z Czechami. – Wciąż rozmawiamy o tym z PKP Cargo – mówi Daniel Fuksa.
RegioJet na razie większe naprawę jeżdżącego po Polsce taboru przeprowadza w Czechach. Mniejsze prace serwisowe prowadzone są zaś w Krakowie.
Na razie składy spółki RegioJet w Polsce zestawione są tylko z czterech wagonów. Daniel Fuksa zapowiada jednak, że sukcesywnie będą one wiosną wydłużane do 8-9 wagonów. W większości to tabor używany, który wcześniej jeździł w Niemczech. Jedynie w klasie standard można spotkać nowe wagony wyprodukowane w Rumunii. Czesi chcą także sukcesywnie rozwijać siatkę połączeń w Polsce. Daniel Fuksa na razie nie chciał jednak powiedzieć, czy uda się zrealizować plany ogłaszane jeszcze jesienią. Zakładały one, że od 2027 roku przewoźnik zacznie docierać z Warszawy do Wrocławia, Berlina, Szczecina i Katowic.