Nie będzie przerwy w obradach. Petru chce, by premier odniosła się do projektu ws. SN

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru,  PAP/Marcin Obara
Lider Nowoczesnej Ryszard Petru, PAP/Marcin Obara PAP / Marcin Obara
18 lipca 2017

W głosowaniu zdecydowano, że nie będzie przerwy w obradach Sejmu, czego chciała opozycja. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru oświadczył, że oczekuje ustosunkowania się do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym przez premier Beatę Szydło.

Przewodniczący Nowoczesnej zabrał głos po tym, jak Sejm zdecydował o wprowadzeniu do porządku obrad rozpatrzenia zgłoszonego przez posłów PiS projektu ustawy dot. Sądu Najwyższego.

Petru poparł, złożony wcześniej przez szefa klubu PO Sławomira Neumanna, wniosek o przerwę w obradach i podkreślił, że oczekuje od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego realizacji tej prośby.

"Po drugie, chciałbym spytać, co takiego się stało w tym Sejmie, że jak pan wchodził musiała tutaj stać straż marszałkowska. Czego się boicie?" - pytał szef Nowoczesnej.

Zwrócił się też do szefowej rządu z pytaniem, czy rząd popiera projekt ws. SN "w pełnej rozciągłości". "Dlaczego boicie się sami ją zgłosić, dlaczego boicie się konsultacji społecznych?" - dodał Petru.

"Oczekiwałbym od pani premier ustosunkowania się do ustawy o Sądzie Najwyższym. Oczekuję od pani premier powagi i honoru. Proszę tu stanąć i powiedzieć, dlaczego polski rząd nie wystawił tej ustawy, dlaczego się boicie, dlaczego pani premier ukrywa się za plecami (...) posłów i dlaczego Kaczyński Jarosław tej ustawy nie podpisał, tchórz!" - mówił.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.