Łukaszenka kończy zbliżenie z Polską i oskarża o finansowanie puczu

Odwilż z Mińskiem okazała się krótka. Władze znad Świsłoczy wykonały pod adresem Polski serię nieprzyjaznych gestów. Do aresztów trafiło kilku współpracowników Biełsatu, resort edukacji szykuje przepisy rusyfikujące polskie szkoły, a prezydent Alaksandr Łukaszenka oskarżył Warszawę o finansowanie prowokacji z użyciem broni palnej.

Łukaszenka gościł wczoraj w mohylewskim przedsiębiorstwie meblarskim. Jeden z robotników zadał mu pytanie – jak relacjonuje służba prasowa prezydenta – o „przyczyny aktywizacji w ostatnim czasie tzw. piątej kolumny i różnych struktur opozycyjnych”. – Kilka godzin temu zatrzymaliśmy kilkudziesięciu bojowników, którzy przygotowywali prowokacje z użyciem broni. Pieniądze szły do nas przez Polskę i Litwę – dowodził Łukaszenka. Prezydent utrzymuje, że zatrzymani na białoruskiej granicy prowokatorzy próbowali wwieźć do kraju pistolety, karabiny i granaty.

Pozostało 69% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.