Świątecznym budżetom Rosjan przyjrzała się firma Deloitte w dorocznym sondażu. Średnia wysokość planowanych wydatków - 16 900 rubli - oznacza, że Rosjanie zostawią w tym roku w sklepach sumę o 2 proc. wyższą niż w poprzednim. Przeciętny obywatel przeznaczy ok. 43 proc. wydatków na prezenty, 45 proc. na jedzenie i napoje, a pozostałe 12 proc. - na rozrywki. Podobnie było w poprzednim roku.

Największe firmy sprzedaży detalicznej, które przed świętami przyglądają się zachowaniom klientów potwierdzają, że Rosjanie co prawda nie zamierzają wydawać więcej, ale przynajmniej nie planują cięć w świątecznym budżecie. Gospodarczy dziennik "Wiedomosti" wskazuje tu na badania firmy Jewrosiet (Euroset), sprzedającej telefony komórkowe. "Już po pierwszych zakupach prezentów na Nowy Rok oceniamy, że budżet realnie nie wzrósł, ale też jakby się nie zwiększył" - powiedział gazecie szef tej sieci Aleksandr Malis. Co ważne, dzieje się to w czasie, gdy siła nabywcza Rosjan ogółem spada.

Rosjanie są konsekwentni w wyborze świątecznych podarków. W pierwszej trójce prezentów, które zamierzają wręczyć bliskim, są tak jak wcześniej kolejno: słodycze, kosmetyki i perfumy oraz pieniądze. Ten obraz odbiega od listy najbardziej pożądanych prezentów. 67 proc. Rosjan chciałoby otrzymać w prezencie pieniądze, mężczyźni chętnie widzą również smartfony i komputery, kobiety - prezent w postaci podróży oraz kosmetyki. Jednak, jak wynika z badania Deloitte, słodycze i czekoladki wybierze w tym roku na prezent 51 proc. Rosjan. W zeszłym roku było to 34 procent.

Reklama

Szczyt przedświątecznych zakupów nastąpił w drugiej połowie grudnia. Eksperci przewidywali, że wzrośnie liczba kupujących przez internet - do 31 procent, w porównaniu z 23 procentami w zeszłym roku. Według badań cytowanych przez dziennik "Moskowskij Komsomolec" Rosjanie rzadziej niż mieszkańcy Unii Europejskiej kupują prezenty w tradycyjnych lokalnych sklepach. Obok sklepów internetowych wybierają specjalistyczne (z zabawkami, ubraniami, książkami) i hipermarkety. Przedstawicielka jednej z sieci hipermarketów powiedziała "Wiedomostiom", że klienci najchętniej kupują na Nowy Rok niewielkie symboliczne prezenty, jak słodycze i alkohol.

Analitycy rynku konsumenckiego komentując badanie Deloitte przestrzegają przed zbytnim optymizmem. "Kryzys nie zniknął, nie widzę żadnych przesłanek do tego, by Rosjanie podczas świąt rzucili się wydawać oszczędności" - powiedział "MK" Dmitrij Janin z Międzynarodowej Konfederacji Stowarzyszeń Konsumentów. Jego zdaniem mieszkańcy Rosji być może nie oszczędzają na przysmakach na świąteczny stół, ale też wino kupują tańsze, a prezenty - prostsze. Przedstawiciele sieci sprzedających sprzęt elektroniczny powiedzieli "Wiedomostiom", że nie należy mówić o przywróceniu popytu, a raczej o adaptacji Rosjan do sytuacji gospodarczej; wciąż wiele osób kupując gadżety kieruje się połączeniem ceny i funkcjonalności.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)