Samorządy chcą urealnienia stawek za wodę i nie wykluczają działań osłonowych dla mieszkańców. Rząd wprawdzie zachęca gminy do dopłat, ale jednocześnie blokuje podwyżki taryf.
Raz po raz opinia publiczna dowiaduje się o kolejnych podwyżkach cen energii, z którymi muszą się borykać nie tylko gospodarstwa domowe, lecz także lokalne władze. Rząd, dostrzegając problem rosnących cen, wprowadza działania osłonowe dotyczące kosztów ciepła i energii elektrycznej.
Z zupełnie innym podejściem mamy jednak do czynienia, jeśli chodzi o taryfy za wodę. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje dziś wprost, że celem jest utrzymanie cen na dotychczasowym poziomie, chociaż jeszcze w lipcu zaproponowało przedsiębiorstwom wodociągowo-kanalizacyjnym składanie wniosków o skrócenie taryf i ich urealnienie w związku z galopującą inflacją. Pisaliśmy o tym w artykule „Bez nowego okresu taryfowego, ale opłaty za wodę mogą wzrosnąć” (DGP nr 143/2022).
Bez nowych taryf nie będzie dopłat
Strona samorządowa i regulator - Wody Polskie - za wzór stawiają te gminy, które w trudnej sytuacji gospodarczej decydują się na dopłacanie mieszkańcom do cen wody. Taki mechanizm rzeczywiście przewiduje art. 24 ust. 6 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2028 ze zm.). Problem polega jednak na tym, że do jego zastosowania konieczne jest podniesienie taryf za wodę, na co władze centralne nie chcą się godzić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.