W pierwszych dniach września nauczyciele oraz dyrektorzy informują rodziców o możliwości ubezpieczenia uczniów. I przedstawiają konkretne oferty. W zamian towarzystwa zapewniają szkołom np. drobne wsparcie finansowe przy remontach albo zniżki przy wykupie polis dla nauczycieli
Opiekunowie najczęściej korzystają z oferty przedstawionej przez placówkę, gdzie uczęszczają ich dzieci. Decydują się na to zwłaszcza, gdy pada argument, że uczeń nieubezpieczony nie będzie mógł brać udziału np. w wycieczkach i białych/zielonych szkołach. Takie działanie jest jednak niezgodne z prawem, ale również ze stanowiskiem samego resortu edukacji. Podobnie jak przekonywanie rodziców do indywidualnego ubezpieczenia dzieci od nieszczęśliwych wypadków i dostarczenia potwierdzenia zawarcia takiej umowy. MEN jednoznacznie odpowiedział, że takie ubezpieczenie nie jest konieczne. Zgodnie z przepisami dzieci nie muszą mieć polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków ani na czas pobytu w szkole, ani na czas wycieczek poza terenem placówki.
Podstawą żądania przez szkołę ubezpieczenia dziecka jest za to jego udział w wycieczce zagranicznej zorganizowanej przez placówkę. W tym przypadku ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, może być przydatne. Trzeba jednak mieć świadomość, że to wciąż opiekun decyduje, jaką umowę podpisać i jaka będzie najlepsza forma ochrony dla dziecka. Oczywiście może wybrać ofertę przedstawioną przez szkołę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.