Kontrowersyjna zmiana Prawa oświatowego, która potocznie jest nazywana Lex Czarnek, utknęła w pracach Ministerstwa Edukacji i Nauki. To już ostatni moment na rozpoczęcie prac nad nowelizacją, jeśli ma obowiązywać od 1 września.
Pierwszą próbę zmian w Prawie oświatowym zawetował prezydent Andrzej Duda. Decyzja ta zbiegła się w czasie z wybuchem wojny w Ukrainie. Ogłaszając ją, apelował o jedność i brak politycznych sporów.
— zwrócił się do posłów opozycji i poprosił, by tę sprawę „uznali za zakończoną”. — mówił Duda.
Lex Czarnek: Na początku było weto
Dyskusja o zmianach toczyła się od początku ich zaproponowania przez MEiN. Największe kontrowersje wzbudzało zwiększenie roli kuratora oświaty w zarządzaniu szkołą, a przede wszystkim – jego rola w zakresie zapraszania do szkoły organizacji pozarządowych.
Wątpliwości do ustawy szeroko zgłaszało środowisko nauczycielskie i organizacje oświatowe. Swoje zastrzeżenia miała również Pierwsza Dama, Agata Kornhauser-Duda, która spotkała się z posłankami Koalicji Obywatelskiej, aby omówić projekt. - mówiła po spotkaniu w Pałacu posłanka Kinga Gajewska. , powiedziała.
Nie było to jedyne spotkanie w Pałacu Prezydenckim, które dotyczyło tej ustawy. Ciężar rozmów wzięła na siebie prezydencka minister Bogna Janke, która rozmawiała m.in. z ZNP czy inicjatywą Wolna Szkoła.
Swoją decyzję prezydent ogłosił 2 marca. Następnego dnia ten ruch skomentował minister mówiąc:
Lex Czarnek 2.0: "To będzie dokładnie to samo"
23 marca Przemysław Czarnek oznajmił, że nowelizacja zostanie przedstawiona Sejmowi jeszcze raz – tym razem jako projekt poselski. 23 marca prace miały zostać już rozpoczęte, a minister stwierdził, że nowe Lex Czarnek to będzie "dokładnie to samo" co zawetowana przez prezydenta nowelizacja.
Na pytanie zadane w Polskim Radiu 24 o to, kiedy projekt nowej wersji nowelizacji zostanie złożony w Sejmie, Czarnek odpowiedział:
To będzie ustawa autorstwa naszych posłów Prawa i Sprawiedliwości z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i prace nad nią już zostały rozpoczęte. Pierwsze posiedzenie komisji w sprawie tej ustawy być może na następnym posiedzeniu Sejmu
– przekonywał minister
Wskazał, że "została uchwalona ustawa o obronie ojczyzny i to jest rzecz absolutnie najważniejsza, natomiast widać, że opozycja tej jedności nie chce". Zauważył, że uchwalenie nowelizacji to jest proces, "który będzie trwał kilkanaście tygodni".
– mówił.
Po drugie, minister podkreślał – nowelizacja jest konsultowana z urzędnikami w Pałacu Prezydenckim.
Ustawa jednak nie trafiła do Sejmu. Temat powrócił 3 czerwca. W wywiadzie dla „wPolityce.pl” minister zapytany o to, kiedy można się spodziewać jej procedowania, odparł:
Lex Czarnek "już gotowa"?
– ocenił.
Także i w tym terminie ustawa nie trafiła do Sejmu.
19 czerwca podczas zjazdu Klubów Gazety Polskiej minister podał kolejny termin: bieżący tydzień i ponownie zapewnił, że „ustawa jest gotowa”.
No to jak zawetował - tak się umówiliśmy z panem prezydentem, że będziemy procedować dalej i jest już gotowy projekt ustawy, tylko będzie w trybie poselskim procedowany i myślę, że w przyszłym tygodniu będą ostateczne uzgodnienia z kancelarią prezydenta albo w kolejnym i pójdzie do Sejmu. I mam nadzieję, że na jesień będziemy gotowi po to, żeby chronić rodzinę.
Czas biegnie, Lex Czarnek może nie zdążyć przed 1 września
Tymczasem ostatnim momentem, w którym nowelizacja powinna trafić do Sejmu, aby obowiązywać od 1 września jest rozpoczynające się w środę 22 czerwca posiedzenie Sejmu. Lex Czarnek nie ma bowiem poparcia wśród większości senackiej i raczej nie należy spodziewać się szybkich prac na tym etapie, a Senat ma 30 dni na ustosunkowanie się do propozycji Sejmu. Zakładając więc ekspresowe (z pominięciem terminu siedmiu dni dla komisji na przygotowanie się do posiedzenia) prace w izbie niższej i przegłosowanie ustawy do 23 czerwca, jej procedowanie przez Senat mogłoby rozpocząć się na posiedzeniu 20-22 lipca. Senatorowie zapewne co najmniej wniosą swoje poprawki, a możliwe, że – tak jak za pierwszym razem – odrzucą ustawę. Wówczas Sejm będzie zajmował się ustawą na ostatnim posiedzeniu przed rozpoczęciem roku szkolnego, czyli 5 sierpnia.
Ministerstwo Edukacji i Nauki nie odpowiada na pytanie o powody, dla których do tej pory nie złożono projektu nowelizacji. Nie odpowiada także na pytanie, którzy posłowie będą ją składać - wskazuje jedynie na posłów klubu parlamentarnego PiS (wcześniej minister wskazywał na członków sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży). Rzeczniczka ministerstwa, Adrianna Całus, odpowiada jedynie, że treść nowelizacji "nie została jeszcze upubliczniona". - - informuje.
- Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do kolejnej bitwy legislacyjnej o tzw. ustawę Lex Czarnek. Prezydent raz zawetował ustawę mówiąc, że jest kontrowersyjna ze względu na czas wejścia w życie jak i ma zastrzeżenia co do jej zapisów. Przypomnę, że w Sejmie leży prezydencki projekt ustawy dot. obecności organizacji pozarządowych w szkołach i stoi on w całkowitej sprzeczności z proponowanymi zapisami Ministra Czarnka. Jeśli dojdzie do uchwalenia ustawy, która praktycznie zakazuje wstępu organizacji pozarządowych uzależniając je od kaprysu kuratora, a nie woli rodziców, to świadczy to o jawnym lekceważeniu Prezydenta przez większość parlamentarną - komentuje posłanka Koalicji Obywatelskiej, Kinga Gajewska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu