Autopromocja

Kredyty: Banki wprowadzają w błąd w reklamach, stosują niedozwolone klauzule w umowach

Paweł Borowski adwokat, szef departamentu proces i arbitraż w kancelarii Chałas i Wspólnicy
Paweł Borowski adwokat, szef departamentu proces i arbitraż w kancelarii Chałas i WspólnicyMedia
20 lutego 2013

Nierzetelne informacje publikowane w reklamach, przerzucanie zbyt wielu obowiązków na kredytobiorców i stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach. To tylko wybrane z uchybień wytkniętych w ostatnim czasie instytucjom finansowym.

Według danych Biura Informacji Kredytowej w pierwszym półroczu 2012 r. największy spadek udzielonych kredytów gotówkowych i ratalnych dotyczył kredytów konsumenckich. Przyczyn tego pogłębiającego się trendu powinniśmy upatrywać przede wszystkim w obowiązującej od grudnia 2010 r. rekomendacji T, zgodnie z którą suma rat osoby spłacającej kredyt nie może przekraczać 50 proc. jej wynagrodzenia. Klienci, nie mogąc uzyskać kredytu w banku, coraz częściej uciekają do parabanków. Projekt znowelizowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego rekomendacji T jest nadzieją na złagodzenie zasad oceny.

Ustawowa definicja

Nie każda zaciągnięta przez konsumenta pożyczka ani nie każdy kredyt muszą być traktowane jak kredyt konsumencki. W rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 z późn. zm.; u.k.k.) nazywa się nim umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartości w innej walucie, którego kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia go konsumentowi. Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w m.in. umowę pożyczki, umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego, umowę o kredyt odnawialny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.