Autopromocja

Temida ma opaskę na oczach, ale sędzia nie. I widzi, co ma na sobie podsądny

22 września 2014

Jeansy, bluza z kapturem czy dres u oskarżonego świadczą o lekceważeniu wymiaru sprawiedliwości. Choć nie przełożą się na skazanie niewinnego, to jednak mogą wpłynąć na ocenę prognozy kryminogennej.

Jak cię widzą, tak cię piszą. Także w sądzie. Choć widok stron postępowań na korytarzach sądowych w jeansach, adidasach czy krótkich spódniczkach nikogo dziś już nie dziwi, wiadomo, że biała koszula i długie spodnie wpływają na ogólne wrażenie i odbiór strony przez sąd.

Ale czy to rolą adwokata jest instruowanie klienta, jak ma się ubrać? - – uważa adwokat Bartłomiej Witucki.

Adwokat Katarzyna Korman, która prowadzi sprawy rodzinne wskazuje, że tylko raz miała taką sytuację, że zwróciła klientowi uwagę na strój. Poza tym nie miała większych zastrzeżeń, co do sposobu ubioru swoich klientów. - – wspomina. Dodaje, że to była sprawa z urzędu, a takim przypadku często klienci nie są zainteresowani kontaktem z adwokatem przed rozprawą, albo są doprowadzani z aresztu, a to uniemożliwia współpracę w tym zakresie.

Mec. Witucki zaznacza, że adwokat powinien przede wszystkim poinformować klienta, w szczególności jeśli ten będzie pierwszy raz w sądzie, o tym, jak rozprawa przebiega. Powinien więc wyjaśnić mu, jakie pytania sąd zadaje na początku, a także opowiedzieć o podstawowych zasadach panujących na sali sądowej, tzn. jak zwracać się do sądu, kiedy koniecznie wstawać, jak odpowiadać na pytania sądu i kiedy zabierać głos. Należy także uprzedzić - jeśli przebieg rozprawy jest protokołowany przez protokolanta - aby używać zdań krótkich i robić odpowiednie przerwy pomiędzy kolejnymi częściami wypowiedzi.

- – wskazuje mec. Witucki. Jego zdaniem to nie licuje z godnością zawodu adwokata.

Sędziowie są jednak zdania, że choć ubiór nie ma zasadniczego wpływu na proces, to jednak stosowny strój uczestnika postępowania w sądzie świadczy o jego kulturze oraz szacunku do instytucji, przed którą występuje. - S – mówi sędzia Rafał Puchalski z Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Dodaje, że oczywiście ubiór w najmniejszym stopniu nie przekłada się na orzecznictwo, ale sędzia, widząc osobę znającą zasady savoir-vivre, niewątpliwie zauważy stosunek strony do wymiaru sprawiedliwości. Z kolei włożenie jeansów, bluzy z kapturem czy dresu, uzna za objaw lekceważenia.

-– tłumaczy sędzia Puchalski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.