Gdańska prokuratura umorzyła główne wątki tajnego postępowania związanego z z korupcją i powoływaniem się na wpływy w Sądzie Najwyższym, głównie z powodu braku możliwości procesowego wykorzystania materiałów zebranych przez CBA. Śledczy nie wyjaśnili jednak, dlaczego nie mogą się na nie powołać.
Chodzi śledztwo wszczęte w 2009 r. przez krakowską prokuraturę po złożeniu przez CBA zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa opartego na materiałach zdobytych w toku działań operacyjnych. Sugerowały one, że w związku z pewnym postępowaniem prowadzonym przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu doszło do korupcji i powoływania się na wpływy w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu i Sądzie Najwyższym.
Krakowska prokuratura umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów uzasadniających postawienie zarzutów korupcyjnych sędziom SN. Uznała ona także, że CBA zgromadziła materiały bez podstawy prawnej , a jego ówczesny szef Mariusz Kamiński wyłudził zgodę na stosowanie podsłuchu na podstawie faktów niezgodnych z rzeczywistością. Prokuratura generalna stwierdziła jednak, że decyzja o umorzeniu była przedwczesna i skierowała sprawę do Gdańska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.