Gmina ma trzy lata na zażądanie opłaty adiacenckiej od wzrostu wartości nieruchomości związanej z jej podziałem. W tym terminie powinno się też zakończyć postępowanie odwoławcze.
Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie terminu do nałożenia na właściciela tzw. opłaty adiacenckiej. Poszerzony siedmioosobowy skład NSA uznał, że gmina ma trzy lata na wydanie i doręczenie ostatecznej decyzji o nałożeniu opłaty. Oznacza to, że dla skutecznego domagania się opłaty adiacenckiej gmina musi nie tylko doręczyć właścicielowi decyzję I instancji, ale w terminie 3 miesięcy powinna się też zmieścić z ewentualnym postępowaniem odwoławczym. Jednocześnie NSA zastrzegł, że termin ustawowy zaczyna biec od momentu, gdy ostateczna stała się decyzja o podziale nieruchomości, tj. ta, z którą bezpośrednio wiąże się wzrost jej wartości.
Jak podkreślił przewodniczący składu orzekającego, prezes NSA Janusz Trzciński, zmiana przepisów 22 września 2004 r. nie wpłynęła na charakter terminu do obciążenia właściciela nieruchomości opłatą adiacencką. Przed tą datą i po tej dacie należy uznać, że jest to termin materialnoprawny. W związku z tym po jego upływie organ gminy nie może już skutecznie realizować swojego prawa do nałożenia opłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.