Szwedzki cud. Volvo jeszcze nigdy tak nie przyspieszało
Gdy w 2010 r. koncern Geely odkupywał za 1,8 mld dol. udziały w Volvo od
Forda, świat motoryzacyjny zatrząsł się w posadach. Wielu ekspertów
twierdziło, że szwedzka marka szybko skończy tak, jak Saab – zjedzie w
przepaść po równi pochyłej. Prawie 8 lat po tamtych wydarzeniach
(przejęcie miało miejsce dokładnie 29 marca) trzeba otwarcie i szczerze
przyznać: Chińczycy nie tylko nie uśmiercili Szwedów, lecz tchnęli w
nich nowe życie.