Sędziowie naprawdę są trzecią władzą. Dlaczego nie potrafimy zaakceptować, że mogą pełnić rolę bezpiecznika, gdy przekraczane są granice?
Skromny sędzia rejonowy z Olsztyna
rozbił w zeszłym tygodniu bank. Po tym, jak wezwał Kancelarię Sejmu do
udostępnienia utajnionych list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa,
znalazł się na ustach wszystkich. Jedni wynosili go na piedestał, drudzy
wieszali na nim psy. Tymczasem sędzia Paweł Juszczyszyn po prostu
zrobił to, co do niego należało – podjął decyzję procesową.