„Gdy każdy dzień jest tą samą imprezą” [RCENZJA „RUSSIAN DOLL”]Wyobraź sobie, że budzisz się w łazience mieszkania przyjaciółki, w którym odbywa się twoja urodzinowa impreza. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że sytuacja powtarza się codziennie. Codziennie umierasz i odzyskujesz świadomość, budząc się w tym samym miejscu i wokół tych samych ludzi. Koszmar? To właśnie pomysł, na którym osadza się fabuła „Russian Doll”.Artur Patrzylas•24 lutego 2019