Rekompensata za spóźniony lot: Trzeba zapłacić podatek?Wakacje spędziłam w Ameryce – pisze pani Iwona. – Było wspaniale, ale powrót okazał się niezwykle męczący, bo samolot miał kilkanaście godzin opóźnienia. W związku z tym wystąpiłam o rekompensatę w wysokości 600 euro i ją otrzymałam. Czy powinnam się podzielić tą kwotą z fiskusem – niepokoi się czytelniczka.Agnieszka Pokojska•07 września 2016
Za opóźnienie większe niż godzina należy się rekompensataKilka dni temu, po dłuższej przerwie, wybrałam się w podróż koleją. Wydawało mi się, że kursuje już w miarę punktualnie, ale okazało się, że nie. Czekając na mój pociąg, wysłuchiwałam kolejnych komunikatów kończących się – tę frazę pamiętam z dawnych lat – „opóźnienie może się zwiększyć albo zmniejszyć”. Nawet te pociągi, które ruszały ze stacji Warszawa Wschodnia, przyjeżdżały na Centralną z co najmniej pięciominutowym opóźnieniem. No i stało się: mój kurs spóźnił się do celu o godzinę. Nie zdążyłam więc na przesiadkę. Czy mogę domagać się od kolei rekompensaty – zastanawia się pani Marta.Małgorzata Raczkowska•11 sierpnia 2016
Autobus się spóźnił? Można starać się o rekompensatęW piątek miałem zaplanowaną ważną podróż służbową. Kupiłem bilet na poranny pociąg, sprawdziłem godziny odjazdu autobusu w kierunku dworca i na przystanku byłem przed czasem. Niestety, pojazd nie przyjechał. Zaniepokojeni byli także inni pasażerowie, którzy spieszyli się do pracy. Nic nie wskazywało na możliwe opóźnienie, nie było korków, nie padał też deszcz itd. Moim zdaniem była to wina przewoźnika – albo kierowca się nie stawił, albo autobus uległ awarii. Po kilkunastu minutach pojawił się kolejny, ale w trakcie jazdy się zepsuł. W konsekwencji spóźniłem się na pociąg i na umówione spotkanie. Czy mam prawo w takiej sytuacji żądać rekompensaty – pyta pan Krzysztof.Urszula Mirowska-Łoskot•12 maja 2016