Liban znów jest rozgrywany. O wpływy walczą ze sobą Arabia Saudyjska oraz Iran i Hezbollah
Liban osłupiał. Wyglądało na to, że premier – który
przez ostatnie 10 miesięcy zapewniał, że jego rządy rozpoczną nową erę w
historii kraju – wyskoczył na weekend odpocząć w swojej willi w
saudyjskim Rijadzie. Ale już po kilku godzinach było jasne, że uciekł:
Saad Hariri nadał ze swojego azylu w Arabii Saudyjskiej krótkie
wystąpienie, które zatrzęsło Bliskim Wschodem.