Miłosz: Poseł Opioła, czyli kozioł ofiarny w kampanii [OPINIA]Poseł Marek Opioła startował w eurowyborach z dziesiątego miejsca na Mazowszu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Nie miał żadnych szans na mandat. Co mógł jednak zyskać? Zwiększenie rozpoznawalności przed batalią, z punktu widzenia polskiej polityki znacznie bardziej istotną – jesiennymi wyborami do parlamentu. Tymczasem został politycznie „zabity” i ma zostać odwołany z funkcji przewodniczącego sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Maciej Miłosz•27 maja 2019