Kradzież screenshota, czyli o prawach autorskich w mediach społecznościowych
Pewien znany dziennikarz wytknął ostatnio użytkownikowi Twittera, że ten „ukradł” jego zdjęcie kadru z telewizora z jakąś sceną z igrzysk olimpijskich. Nie śledziłem dalej wątku, więc nie wiem, na czym ostatecznie stanęło. Ale ta wymiana zdań skłoniła mnie do zastanowienia, czy screenshot jest rzeczywiście chroniony prawem autorskim, innymi słowy, czy może być uznany za niezależny utwór