Popołudnie tym razem należało do japońskiego ministra finansów
We wtorek po południu za euro płacono już tylko 4,3750 zł, a dolar
oscylował wokół 3,5150 zł. Widać, że inwestorzy nie przejęli się
zbytnio słowami hiszpańskiego ministra skarbu, który rano przyznał, że
przy obecnych kosztach obsługi długu na rynku, efektywne finansowanie
bieżących potrzeb budżetu jest niemożliwe.