Rzecz o tożsamości. „Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji” [RECENZJA]
„Zachód słońca na Santorini. Ciemniejsza strona Grecji” Dionisiosa Sturisa jest książką o tożsamości i konsekwencjach złego jej rozumienia lub świadomego wykorzystywania do manipulacji. Przemożna potrzeba zdefiniowania oraz narzucania lub odbierania tożsamości, daje populistom niebezpieczne narzędzie i prowadzi do katastrofy. Wszystkie historie opisane w tej książce mają jeden cel: wytłumaczyć mechanizm, który spowodował, że w kolebce demokracji rację bytu mieli neonaziści, a patriotyzm nierzadko zamieniał się w szowinizm. Niech to będzie też przestroga, że nie jest to tylko problem Grecji. Analogie z Polską są aż nadto wyraźne.