Kodeks rodzinny i opiekuńczy bardzo mocno różnicuje podejście do egzekucji alimentów i kontaktów z dziećmi. W praktyce pierwszy problem częściej dotyczy matek, a drugi – ojców – pisze Michał Pietrzak, radca prawny, partner w kancelarii InBonum.
W ostatnich miesiącach często mówi się o różnych reformach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jest to jeden z najbardziej nośnych tematów, bo przepisy prawa rodzinnego dotyczą bardzo emocjonalnej strefy wzajemnych relacji między małżonkami i pomiędzy rodzicami i dziećmi. Pytanie, czy obecny kształt tych przepisów jest optymalny, jeśli chodzi o dbanie o równowagę praw ojców i matek? By to ocenić, sięgnijmy do statystyk rozwodowych.
Tak jak dobrze sporządzona umowa spisywana jest na czas sporu kontrahentów, a nie na moment zgodnej współpracy, tak najlepszym probierzem dla stanowionego prawa pozostaje jego skuteczność w realizacji interesów skonfliktowanych stron. Według dostępnych danych Eurostatu na rok 2020 w Polsce rozpadło mniej więcej co trzecie małżeństwo (35,6 proc.). W całym 2020 r. było w Polsce 144,9 tys. ślubów i 51,2 tys. rozwodów. Zgodnie z danymi GUS statystyka nie zmieniła się w dwóch kolejnych latach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.