Udostępnianie przez dostawców usług elektronicznych prokuraturze danych, na podstawie których można wyciągnąć precyzyjne wnioski na temat życia prywatnego, jest dozwolone tylko w celu zwalczania poważnej przestępczości i zapobiegania poważnym zagrożeniom bezpieczeństwa publicznego. Uznał tak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Wyrok zapadł w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne skierowane przez estoński sąd najwyższy, do którego trafiała kasacja kobiety skazanej na karę dwóch lat pozbawienia wolności za głównie drobne kradzieże oraz wykorzystanie karty bankomatowej innej osoby. Dowody na potwierdzenie sprawstwa uzyskano m.in. dzięki temu, że prokurator prokuratury okręgowej udzielił zgody organowi dochodzeniowemu na żądanie od dostawcy usług telekomunikacyjnych danych dotyczących dwóch numerów telefonu komórkowego należących do kobiety. Chodziło o ustalenie informacji na temat transmisji połączeń i wiadomości, ich czasu trwania, rodzaju transmisji, a także danych osobowych oraz lokalizacji osoby dzwoniącej. W ten sposób ustalono maszty emisyjne, w których zasięgu używany był numer abonencki kobiety, co wraz z innymi dowodami pozwoliło wykazać przed sądem, że to ona dopuściła się kradzieży, a także, że wielokrotnie groziła współoskarżonym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.