Autopromocja

Trybunał w Strasburgu o dezubekizacji: Przewlekłość i brak środka odwoławczego

ETPC 3
<p>Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu zapadł wyrok ws. Bieliński przeciwko Polsce</p>ShutterStock
21 lipca 2022

Polska ma wypłacić skarżącemu 2,1 tys. euro z tytułu szkody niemajątkowej oraz 763 euro za koszty procesowe. Chodzi o osobę, którą objęła tzw. ustawa dezubekizacyjna, złożyła do sądu odwołanie od decyzji ZER MSWiA o obniżeniu świadczenia emertytalno-rentowego i latami nie mogła doczekać się w swojej sprawie prawomocnego wyroku

Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu zapadł wyrok ws. Bieliński przeciwko Polsce. ETPCz uznał naruszenie art. 6 i art. 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W wyroku czytamy, że doszło do nadmiernej długość postępowania odwoławczego w sprawie obniżenia świadczeń wnioskodawcy, które trwało ponad cztery lata na dwóch poziomach sądownictwa. W tym sensie godzi to w art. 6. Konwencji, który mówi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd.

ETPCz wskazał także na brak skutecznego środka odwoławczego w systemie krajowym, mającego na celu zakwestionowanie czasu rozpatrywania sprawy, w której postępowanie sądowe zostało zawieszone do czasu rozpoznania pytania prawnego przez Trybunał Konstytucyjny. To, z kolei, stanowi naruszenie art. 13 Konwencji (każdy, czyje prawa i wolności zawarte w niniejszej konwencji zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka odwoławczego do właściwego organu państwowego).

Teraz Polska ma wypłacić skarżącemu, w ciągu trzech miesięcy od dnia, w którym wyrok stanie się prawomocny zgodnie z art. 44 ust. 2 Konwencji (trzy miesiące od daty wydania wyroku, jeśli nie złożono wniosku o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby): 2,1 tys. euro z tytułu szkody niemajątkowej oraz 763 euro za koszty procesowe.

Dezubekizacja w ETPCz. Podobnych spraw jest więcej

Ta sprawa trafiła przed ETPCz jako jedna z pierwszych, we wrześniu 2019 r. Ale, jak opisywaliśmy na łamach DGP, podobnych jest więcej. „” – informował nas resort spraw zagranicznych w ubiegłym roku.

- – dodaje mec. Monika Gąsiorowska, które reprezentuje grupę skarżących przed ETPCz.

- T. – mówi nam były funkcjonariusz, któremu na skutek ustawy obniżono świadczenie emerytalno–rentowe i który również odwołał się od decyzji Zakładu Emerytalno–Rentowego MSWiA do sądu. Przypomina, że decyzje o obniżaniu świadczeń zapadały w 2017 r. Odwołania od nich na drodze sądowej były nieskuteczne, bo zdecydowaną większość postępowań zawieszano po tym, jak Sąd Okręgowy w Warszawie skierował zapytanie prawne do TK w sprawie konstytucyjności zapisów ustawy zaopatrzeniowej z 2016 r. To jednak miało miejsce w lutym 2018 r. i od tamtej pory TK nie pochylił się nad sprawą.

Sytuacja zmieniła się po uchwale Sądu Najwyższego

Sytuacja zmieniła się po uchwale Sądu Najwyższego z września 2020 r., kiedy SN w siedmioosobowym składzie stwierdził, że kryterium służby na rzecz totalitarnego państwa” określone w art. 13b ust. 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym(…) powinno być oceniane na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, w tym także na podstawie indywidualnych czynów i ich weryfikacji pod kątem naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka”.

– podkreśla nasz rozmówca.

Teraz w wyroku ETPCz czytamy, że „​​”.

A także: „”.

Polski rząd wnosił o odrzucenie argumentów skarżącego

Przypomnijmy: w toku postepowania przed ETPCz polski rząd przedstawił stanowisko, w którym wnosił o odrzucenie argumentów skarżącego i stwierdzenie braku naruszenia art. 13 Konwencji. Powoływał się na fakt, że są już przypadki, w których sądy krajowe wydały wyroki merytoryczne, nie czekając na decyzję Trybunału Konstytucyjnego.

- – opisuje. Ocenia, że zasądzone teraz przez ETPCz środki są zaskakująco niskie, jednak nie mają one kluczowego znaczenia. Chodzi przede wszystkim o potwierdzenie naruszenia Konwencji. – Esencją realizacji wyroków ETPCz jest to, że państwo, którego dotyczą powinno doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie dochodziło do naruszania prawa w przyszłości. Dziś nadal są sprawy, które mają wyznaczone terminy w pierwszej instancji na koniec tego roku lub nawet początek kolejnego. To nie powinno mieć miejsca.

Poprosiliśmy Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które reprezentuje kraj na arenie międzynarodowej, o komentarz do wyroku i informacje, jakie rząd zamierza podjąć kroki. Na odpowiedzi czekamy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.