Bardzo wrażliwi pięćdziesięciolatkowie: kiedy tracą pracę, tracą chęć do życia

Emeryt
EmerytShutterStock
11 czerwca 2012

Nieradzący sobie z kryzysem Polacy coraz częściej sięgają po rozwiązanie ostateczne. Niepokojące jest to, że wiek osób, które decydują się targnąć na własne życie, przesunął się w górę.

Dwa tygodnie temu rodzina przedsiębiorcy z okolic Ustronia na Śląsku zgłosiła jego zaginięcie. Kiedy policja go znalazła, niestety było już za późno – mężczyzna się zastrzelił. Powód? Kłopoty z firmą. Kilka tygodni wcześniej koło Cieszyna powiesił się 34-latek. – Przyczyna śmierci była jasna. Zostawił list, w którym twierdził, że nie da rady spłacić kredytu zaciągniętego na dom – mówi Rafał Domagała, aspirant z Komendy Powiatowej w Cieszynie. Przyznaje, że motywy finansowe, po chorobach i kłótniach rodzinnych, są najczęstszą przyczyną decyzji o odebraniu sobie życia. Według policyjnych statystyk takich przypadków było w ubiegłym roku 450 na 5 tys. samobójstw. To prawie tyle samo co rok wcześniej. Natomiast o 40 proc. więcej niż w 2007 roku.

871910-i02-2012-111-00000020d-802.jpg
Liczba i przyczyny samobójstw

Jak twierdzi Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji, tak naprawdę przypadków popełnienia samobójstw z powodu utraty źródeł dochodu lub pogarszających się warunków ekonomicznych może być znacznie więcej. – W większości zdarzeń trudno jest nam ustalić przyczyny targnięcia się na życie. Informacje na ten temat czerpiemy najczęściej od rodziny i znajomych – mówi Grażyna Puchalska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.