Generalizowanie, że w urzędzie panuje korupcja, bez wskazywania nazwisk, nie pomoże w uniknięciu odpowiedzialności. Sąd może orzec o naruszeniu dóbr osobistych całej jednostki samorządu.
Wyobraźmy sobie następującą sytuację: lokalny polityk opozycyjny organizuje konferencję prasową. Staje przed siedzibą urzędu i ruga pracujących za jego plecami urzędników. Mówi ostro: m.in., że ukróci korupcję i nadużycia w urzędach i jednostkach organizacyjnych gminy, powiatu czy województwa. Rozdaje przy tym zgromadzonym osobom ulotki, z których jasno wynika, że obecne władze naruszają wiele obowiązujących przepisów.
Tego typu sprawą zajmował się właśnie Sąd Najwyższy. Tak jak bowiem nie ma większych wątpliwości co do tego, że wypowiedzią o korupcji można naruszyć dobra osobiste konkretnego urzędnika, tak dyskusyjne jest to, czy można naruszyć dobra osobiste całej jednostki samorządu terytorialnego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.