Resort spraw wewnętrznych nie godzi się na automatyczne przywracanie do służby niesłusznie zwolnionych funkcjonariuszy. Wcześniej – w postępowaniu kwalifikacyjnym – chce ocenić ich przydatność.
Jeszcze dwa tygodnie temu wszystko wskazywało na to, że już w przyszłym roku do resortów siłowych będą mogli wrócić mundurowi, którzy ze służby zostali zwolnieni na podstawie niesłusznych oskarżeń. Dziś nie wydaje się to już tak oczywiste. A to za sprawą stanowiska Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (DP – WL -0232-665/2017/KKan/PK).
Nowe prawa
6 lipca tego roku na ręce marszałka Senatu wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw przygotowany przez senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Dokument ten powstał za sprawą petycji byłego funkcjonariusza z Wrocławia, który przez 12 lat walczył w sądach o oczyszczenie z zarzutów postawionych mu na podstawie fałszywych oskarżeń przestępców. Policja po uprawomocnieniu uniewinniającego go wyroku nie przyjęła go ponownie do służby. Powodem odmowy był art. 135r ust. 5 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1782 ze zm.). Zgodnie z nim nie ma możliwości wznowienia postępowania dyscyplinarnego, jeśli od jego uprawomocnienia upłynęło pięć lat. Senatorzy uznali jednak, że ten przepis należy uchylić, by mundurowi, którym udowodnienie swojej niewinności zabrało więcej czasu, również mieli szansę na powrót do służby.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.